ZAPRASZAMY GOŚCI

Są pewne uroczystości, jak święta, imieniny, wesela, na które zapraszamy gości. Czynimy to osobiście, listownie lub telefonicznie na dwa – trzy tygodnie wcześniej, aby ci, którzy nie mają odpowiedniej garderoby, mogli ją ewentualnie uzupełnić.

Niestosowne jest zaproszenie w ostatniej chwili, gdy np. ktoś inny zawiódł. W tej sytuacji raczej odmawia się uczestnictwa. Ostatnio zaczynar się rozpowszechniać zapraszanie na drugie śniadanie, tj. na godzinę 11-12 przed południem, zwykle w niedzielę czy święto.

Wówczas przyjęcie może być bardzo skromne: kawa czy herbata, trochę ciasteczek: albo chleb, masło, wędlina, ewentualnie sałatka i kawa: lub wytworniej: czarna kawa, koniak i czekoladki.

Gości nie zatrzymuje się na obiad, a oni sami powinni mieć tyle taktu, by w odpowiednim momencie wyjść. Obiad proszony nie powinien być wystawny. Nie wypada silić się na wyszukane frykasy. Goście mogliby odnieść wrażenie, że pragniemy ich olśnić, albo też byliby zakłopotani myślą o konieczności odpowiedniego rewanżu.

Obiady zatem powinny być skromne, ale bardzo starannie przyrządzone i ładnie, apetycznie podane. Jeśli chcemy szczególnie kogoś uczcić, przyrządźmy te potrawy, za którymi gość przepada. A oto przykłady menu:

Zupa pomidorowa z kluseczkami, potrawka cielęca z ryżem, krem i herbata. Rosół z makaronem, pieczeń wołowa z czerwoną kapustą, mus jabłeczny ewentualnie herbata. Śledzik pod kieliszek wódki, sznycel po wiedeńsku, budyń z sosem waniliowym albo kompot, herbata.Zaproszenie na popołudnie między godziną 16 a 16 jest najbardziej powszechne. Już po pracy, a jeszcze przed kolacją.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>