WYJEŻDŻAMY ZA GRANICĘ

Przez wiele lat nie mieliśmy możności wyjeżdżać poza granice kraju, toteż teraz już sobie satyrycy podkpiwają, że stajemy się globtroterami. Oczywiście, aż tak dobrze nie jest, choćby dlatego, że podróże nie tylko kształcą, ale i kosztują. A my nie jesteśmy milionerami. Lecz nie będzie wielką przesadą, gdy powiemy, że nie ma zakątka na kuli ziemskiej, gdzie nie znalazłoby się Polaka lub śladu po Polakach.

Skoro pragniemy, aby na miejscu, „u siebie” ludzie zachowywali się poprawnie, tym bardziej żądamy dobrych obyczajów od tych, którzy wyjeżdżają i w pewnym stopniu nas reprezentują. A więc wypad za granicę zobowiązuje. Trzeba być niepoprawnym egoistą i prostakiem, aby wyznawać zasadę: „Nie zależy mi na tym, co o mnie i o moim kraju powiedzą inni”. Takich obywateli właściwie nie powinno się nigdzie wypuszczać. Przynoszą wstyd społeczeństwu.

Arogancja, bezczelność czy jakiś wybryk, który -np, w Warszawie zostanie wybaczony lub wzięty za brak wychowania, za niemądry kawał itp., w Paryżu, Berlinie, Moskwie może nas poważnie skompromitować. Piszę „nas”, bo złe wychowanie jednego Polaka bywa przypisywane nam wszystkim. Na ogół każdy wita nas z radością, ciekawością i sympatią, bo wiele ludzi zna naszą historię, wprawdzie często dość pobieżnie, bo słyszeli o bohaterskiej Warszawie z czasów okupacji niemieckiej, o naszym umiłowaniu wolności, a ponadto … o Chopinie i Marii Skłodowskiej. Jest dla nas niezwykle ważne, aby ta sympatia, miłe przywitania nie kończyły się już w początkowej fazie naszych kontaktów, ale by były trwałe. A to już tylko od nas zależy. Więc – pilnujmy się! A może nawet pilnujmy jedni drugich. Gdy się jędnak jakichś indywidualnych wyskoków i nietaktów wyrównać nie da, ratujmy sytuację sami. Uśmiechem, życzliwością, miłym słowem, nawet jakimś drobnym upominkiem można zatuszować przykre wrażenie, które zostawił ktoś inny. Za granicą musimy szczególnie czuć „odpowiedzialność zbiorową”.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>