W ZETKNIĘCIU Z NATURĄ CZ. II

Zwracałam już uwagę, że kiedy stwarza się atmosferę dobrego wychowania i kultury, ludzie się’ do niej naginają. Najczęściej jednak brak takiej atmosfery w domach wczasowych, występuje ona natomiast bardzo często w schroniskach, tj. tam, gdzie nieraz ci sami ludzie, wczasowicze stają się… turystami.

Znana publicystka, mgr Paschalska pisze: „Ciekawe, że w schronisku wysokogórskim turyści jednak chodzą między piętrowymi łóżkami na palcach. Turysta, który zasiedział się wieczór, nie ośmiela się zaświecić światła po godzinie 22. Dlaczego? Jest coś takiego w świadomej turystyce, co dyscyplinuje i jest coś takiego w atmosferze wczasów, co rozwydrza…” Ale kulturalny człowiek nie poddaje się rozwydrzeniu!

W 1 e s i e. Nie wiadomo, skąd powstało powiedzenie: „Nie krzycz jak w lesie”, jakby tam właśnie wolno było krzyczeć. Przeciwnie, ryki, pohukiwania, wrzaskliwy śpiew w lesie zdradzają brak kultury. Kto jest wrażliwy na piękno, a zwłaszcza na urok przyrody, ten szanuje panującą ciszę i żąda, by nikt jej nie mącił. Las jest siedliskiem zwierząt, których nie wolno .płoszyć. Dotyczy to specjalnie parków narodowych, zakładanych dużym kosztem i wysiłkiem, aby zachować przyrodę w naturalnym stanie, aby w nich spokojnie mogło żyć to, co żyć chce. Ponadto krzyk w lesie może zagłuszyć alarm, wezwanie na ratunek: wśród ogólnej wrzawy nikt już na głośne wołanie nie reaguje, nawet wtedy, gdy ktoś rzeczywiście potrzebuje pomocy.

Przed wejściem do Tatrzańskiego Parku Narodowego umieszczono tablice zawierające przykazania dla turystów. Przestrzegajcie tych przepisów bardzo skrupulatnie.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>