W MUZEUM

Wolno rozmawiać, dzielić się wrażeniami z towarzystwem oglądającym z nami dzieła sztuki. Pogawędki jednak prowadzimy półgłosem. Nie wyrażamy niekompetentnych i rzekomo dowcipnych opinii tak, aby je wszyscy słyszeli. Nie chichoczemy na widok aktów lub nie oburzamy się na twórczość np. Picassa tylko dlatego, że jej nie rozumiemy. Nie jemy bułki z kiełbasą, ponieważ czynność ta nie licuje z powagą miejsca. Nie dotykamy płócien.

Za granicą publiczność nie podchodzi zbyt blisko do szczególnie cennych arcydzieł. Po co się narażać na uwagę woźnego, że „z daleka widać lepiej”. Naturalnie nie wolno zaśmiecać sal i palić – zwykle robimy to w hallu, gdyż dym działa szkodliwie na obrazy. w ŚWIĄTYNI

W każdym miejscu kultu należy się zachowywać tak, by nie urazić wyznawców. Do meczetu wpuszczają wyłącznie po zdjęciu obuwia. We Włoszech nie wolno wejść kobjecie do kościoła z gołymi ramionami i dużym dekoltem: u nas pod tym względem panuje, większa tolerancja, ale przesada jest żle widziana.

W żadnej ze świątyń nie ma zwyczaju jeść, pić ani palić. Przybytki kultu religijnego są przeważnie bardzo interesujące z punktu widzenia sztuki – architektury, rzeźby, malarstwa, zwiedzanie więc ich jest rozpowszechnione. Ale nie należy tego robić podczas nabożeństwa: byłoby to równie niewłaściwe, jak głośne rozmowy, śmiechy, hałasowanie podkutymi butami. Nie wolno naruszać powagi miejsca otaczanego czcią przez wierzących.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>