W DOMU WCZASOWYM, W PENSJONACIE CZ. II

Nie należy spoufalać się z personelem ani zamęczać personelu zbytecznymi pytaniami lub częstymi poleceniami. Można jednak poprosić pokojową: „Czy nie mogłaby mnie pani obudzić jutro o 6 rano?” Albo zapytać portiera: „Czy mógłby mnie pan poinformować, o której godzinie odchodzi pociąg do X?”

Za korzystanie z telefonu trzeba płacić. Nie wolno prowadzić trzech rozmów, a uregulować należność za jedną. Mała wprawdzie rzecz, lecz wielki wstyd. Wychodząc klucze od pokoju zostawia się zawsze u portiera. Pamiętajmy o tym nawet wtedy, gdy klucz nie ma kółka lub dużego klocka, który nie mieści się w kieszeni.

Napiwek jest zwykle sprawą rozstrzyganą według własnego uznania, ponieważ właściwie wszędzie dolicza się do rachunków procent za obsługę. Dając napiwek róbmy to w sposób kulturalny, uprzejmie, z uśmiechem i serdecznym podziękowaniem.

Kierujmy się przy tym rozsądkiem, a nie skąpstwem lub nadmierną hojnością. Wymiana ukłonów w dużych hotelach praktykowana była dawniej między sąsiadami i częściej spotykającymi się gośćmi, w małych – obowiązywała zwyczajowo wszystkich. Obecnie jednak nie pozdrawiamy osób, którym nie byliśmy przedstawieni. Tylko w pensjonatach, ponieważ zasiadamy przy wspólnym stole i przeważnie już znamy się z widzenia, kłaniamy się sobie wzajemnie.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>