TELEWIZYJNI GOŚCIE

Trzeba pamiętać, że są ludzie, którzy nie znoszą telewizji (tak, tak!). Przychodzą do nas, aby z nami porozmawiać, poradzić się» wymienić myśli. Tymczasem my – sadzamy ich przed ekranem, nie pytając, czy mają ochotę.

Naturalnie, że zdarzają się i tacy goście, którzy będą przychodzić właśnie na telewizję. Najlepiej będzie, jeśli o tym uprzedzą. Każdą wizytę należy zapowiedzieć, a tym bardziej dłuższe odsiadywanie przy telewizorze. Czasem może ono być mile widziane, czasem – może przeszkadzać. Gdy goście telewizyjni wejdą, obejrzą to, co ich interesuje i wyjdą, traktując nasz dom jak… darmowe kino, klub, świetlicę, na następny raz… mamy prawo nie okazać entuzjazmu z powodu ich wizyty.

Gdy jednak przed wizytą uprzejmie zapytają, czy można przyjść, czy nie będą przeszkadzać, gdy przychodząc nie zajmują najlepszych miejsc, nie zasłaniają ekranu, nie przeszkadzają gadaniem, a jednak od czasu do czasu rzucą jakieś miłe słówko, pomogą czymś gospodarzom itd. – mogą być bardzo mile widziani i przyjmowani. .

Wizyty telewizyjne trzeba traktować inaczej niż wizyty towarzyskie. Chyba że chodzi o połączenie obu rodzajów wizyt. To znaczy jakiś czas się rozmawia, popija herbatę, a gdy jest coś ciekawego w TV, pogawędkę się przerywa i ogląda program. Ale takie wizyty nie mogą być zbyt częste.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>