STAN MIEJSCA PRACY

Nowicjusz powinien raczej milczeć, za to dużo słuchać: mieć otwarte oczy i uszy, słowem – uczyć się, czego trzeba. Nie pozyska sobie sympatii, jeśli zacznie od krytyki przedsiębiorstwa albo przechwałek w rodzaju: „Ja tutaj dopiero pokażę, jak się organizuje” lub: „Czekajcie, zobaczycie, jaki tu zrobię porządek.”

Nawet jeśli rzeczywiście tak myślisz, nie mów tego nigdy. Po prostu rzetelnie pracuj, a po paru miesiącach inni sami stwierdzą: „Odkąd przyszedł pan Kopytko, wszystko się zmieniło. Zaprowadził ład i niejedno ulepszył.”

Plotki, plotki! Najrozsądniej strzec się i nie słuchać ich w ogóle: oszczędzimy sobie wielu przykrości. Niektórzy ludzie chętnie zbliżają się do nowicjuszy, aby im udzielić „pewnych wiadomości”, a przy tym wciągnąć w swoje machinacje. „Dobra informacja”, „życzliwe ostrzeżenie” pochodzą najczęściej od osobników nie cieszących się dobrą opinią, którzy próbują wykorzystać nieświadomość przybysza.

Kolportowanie pikantnych historyjek, nierzadko kłamliwych lub co najmniej przesadnych, świadczy źle o człowieku, który się tym zajmuje. Słuchanie ich również nie przynosi zaszczytu. Trzeba plotkarza zbyć ironicznym uśmiechem lub ostrą, ale rzeczową repliką.

Miejsce pracy powinno być czyste i porządnie utrzymane. Nie zaszkodzi na biurku czy półeczce kwiat w doniczce. Jedzenie śniadania w biurze jest u nas powszechnie przyjęte. Przedtem trzeba umyć ręce, następnie odsunąć nieco akta i rozłożyć serwetkę lub białą bibułkę. Okruszynki, papiery, resztki – wyrzucić do kosza. W ogóle trzeba przyznać, że jedzenie śniadania przy biurku, w okienku pocztowym czy innym przeważnie działa „na nerwy” interesantom: dlatego należy robić to dyskretnie.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>