SPRAWY SMUTNE

Choroba i żałoba nie oszczędzają niestety nikogo. Ludzie1 chorzy powinni być przedmiotem szczególnych względów, gdyż łatwo ich urazić. Każdy głośniejszy dźwięk, trzaśnięcie drzwiami, każda oschła uwaga, objaw zniecierpliwienia jest dla nich niejednokrotnie ciężkim przeżyciem. Z drugiej zaś strony własne udręki przesłaniają im kłopoty i zmartwienia najbliższych. Stąd chorzy są nieraz samolubni i niesprawiedliwi.

A przecież przez wzgląd na innych nie powinni dręczyć otoczenia: przejawiać rozgoryczenia, egoizmu, kaprysić, żądać zbyt wiele. Mimo cierpień, utraty sił fizycznych, trzeba panować nad sobą, zachowywać męstwo w tych trudnych chwilach.

Pielęgnowanie chorego wymaga wiele taktu i serca. Nie wolno ujawniać swego zmęczenia czy zniecierpliwienia. Dodawanie nieborakowi odwagi, okazywanie przyjaźni, miłości wpływa dodatnio na jego stan psychiczny, wzmaga chęć leczenia się: przyczynia się zatem do dużo szybszego powrotu do zdrowia, działa często lepiej niż lekarstwa.

Zwykle są przeżyciem dla pacjenta. Bądź co bądź czeka on na wyrok. Rzecz jasna, że pościel i bielizna musi być świeża, pokój czysty, przewietrzony, posprzątany, a w domu panować cisza.

Wskazówki dotyczące kuracji dobrze jest zapisać, aby móc stosować się do nich ściśle. Po konsultacji zaniechajmy, odstępując od tradycji, długiej konferencji z lekarzem na osobności. Chory jest podejrzliwy i taka sytuacja ogromnie go niepokoi: dlatego lepiej rozmowę tę przeprowadzić przy nim lub – króciutką – gdzie indziej, a potem zdać mu relację zależnie od stanu zdrowia mniej lub więcej dokładną.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>