RADIO I TELEWIZJA

Telewizja cieszy się u nas wielką popularnością, toteż kupno telewizora należy do najczęściej (po pralce) spotykanych „wielkich inwestycji domowych”. Na początku większość mieszkańców nie może się od niego oderwać. Po paru tygodniach szał telewizyjny mija i wówczas można zaobserwować utrwalenie się jednej z trzech metod odbioru programu.

Pierwsza przypomina odbiór audycji radiowych. To znaczy otwiera się telewizor i… on swoje, a my swoje. Gdy słyszymy coś, co nas interesuje, wówczas odrywamy się od innych zajęć, by przez moment dłuższy lub krótszy popatrzeć na szklany ekran. Druga metoda polega na świadomym wyborze. Przeglądając gazetę wybieramy ten program, który chcemy oglądać, i tylko wtedy włączamy telewizor. Mamy swoje ulubione audycje, które staramy się śledzić, w skupieniu wysłuchujemy koncertu i oglądamy wykonawców.

Bywa i trzeci rodzaj oglądania telewizji. Korzysta się z niej, rzec można, przypadkowo. Na przykład podczas ubierania się czy przebierania na wieczorną wizytę, na koncert, do teatru otwiera się telewizor, słucha i rzuca okiem na ekran. To samo podczas posiłków, drobnych zajęć domowych itp. Telewizor w takim wypadku pozwala nam jakby wykorzystać podwójnie czas i nigdy nie przeszkadza. Wyłącza go się bez żalu, z łatwością, jest traktowany jak radio „ilustrowane” i przestaje być osławionym złodziejem czasu.

Dobre wychowanie nakazuje zarówno przy radiu, jak i przy telewizorze przestrzegać przede wszystkim nastawiania odbiornika tak, aby nikomu nie przeszkadzał. Iluż ludziom zatruwają życie głośniki sąsiadów! Ryk radia czy telewizora od razu zdradza brak kultury ich właścicieli (albo ich głuchotę). Sama przyjemność w słuchaniu ogłuszających wrzasków dowodzi braku kultury, a nieliczenie się z innymi stanowi dodatkowy dowód. Człowiek kulturalny – powtarzamy to do znudzenia – ma zawsze wzgląd na innych, a także umiłowanie ciszy. Zauważcie, iż ludzie kulturalni nastawiają radia i telewizory tak, że już za drzwiami pokoju nic nie słychać. Niekulturalni lubią nastawiać głośniki „na cały regulator”, aż powietrze wibruje i dom się trzęsie, a nawet wychodząc z domu nie wyłączają aparatu. Ludzie tacy są plagą dla swoich sąsiadów, zwłaszcza latem, gdyż jak łatwo się domyślić, otwarte okna nie kojarzą się im z potrzebą przyciszenia głośnika.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>