PRZED OBLICZEM WŁADZY

Na ogói nie lubimy mieć do czynienia z władzami. Zwłaszcza z takimi, które wkraczają szorstko w dziedzinę codziennych spraw ludzkich, a więc: z sądem, milicją i urzędem finansowym. Stąd kultura w stosunkach między społeczeństwem a władzami przedstawia dużo do życzenia.

Zatroszczmy się więc o nasze zachowanie już od wejścia do urzędu. Zamykajmy drzwi cicho, uważając, by nie zrobić tego przed nosem wchodzącej za nami osoby. Jeśli jest to kobieta, mężczyzna przepuszcza ją przed sobą.

Nie plączmy się bez potrzeby po korytarzach. Gdy czegoś nie wiemy, zwróćmy się do informatora. Ten zaś powinien udzielić wskazówek w sposób dokładny, rzetelny i grzeczny. Korzystajmy z windy. Jeśli jest tu kolejka, stańmy na końcu i nie pchajmy się pierwsi, bo to o nas bardzo źle świadczy.

Gdy mężczyzna wchodzi do pokoju biurowego, zdejmuje kapelusz, kobieta tylko rękawiczki. W wielu dużych instytucjach są na parterze szatnie. Jest zwyczaj, że panowie zostawiają tam okrycia: panie – mogą, jeśli chcą.

Do gabinetu’ ministra i wysoko postawionych osobistości wchodzi się bez palta. Czy płacić za szatnię, czy nie? Zwykle nie ma obowiązku, zgodnie z napisem głoszącym, że jest bezpłatna. Naturalnie, nikt się mimo to nie obrazi, gdy za pieczę nad płaszczem otrzyma np. złotówkę.

W urzędach nie osiąga się sukcesów porywczością i gwałtownością. Trzeba poczekać, aż urzędnik zwróci się do nas z zapytaniem, gdyż może właśnie w tej chwili jest bardzo zajęty i przerwiemy mu tok myśli. Krótko, bez dygresji i niepotrzebnego gadania przedstawiamy swoją sprawę. Zwracajmy się w uprzejmych słowach: „Czy mogę prosić”, „Czy zechciałaby pani”, po czym: „Bardzo dziękuję” i „Do widzenia” przed wyjściem.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>