PODRÓŻ POCIĄGIEM CZ. II

W czasie jazdy jest wiele okazji, aby się okazać kulturalnym lub niekulturalnym człowiekiem. Na przykład wieszamy swoje palto tak, aby nie zawadzało innym. Gdy trafiliśmy do przedziału dla niepalących, nie palimy, choćby nawet wszyscy podróżni wyrazili zgodę. Może bowiem i powinien sprzeciwić się konduktor.

Zasypiając w pozycji siedzącej nie zapominajmy o estetyce. Jeśli wiemy, że we śnie otwieramy usta, osłońmy twarz fałdą płaszcza. I w tej sytuacji – jak zawsze – trzeba mieć wzgląd na innych, a więc nie kłaść się całym ciężarem na ramieniu sąsiada. Nie rozsuwać nóg, tak żeby nikt nie mógł przejść. Nie zdejmujmy butów i nie kładźmy stóp na przeciwległe ławki, chyba że uzyskaliśmy zgodę wszystkich siedzących tam pasażerów. a podróż trwa długo. Nie należy, oczywiście, przechodzić ani wiercić się ciągle tam i z powrotem po przedziale, bo to przecież wszystkim przeszkadza. Przedział też należy wietrzyć. Kto bardzo boi się przeciągów, nie powinien siadać przodem do kierunku jazdy, lecz tyłem – wtedy mniej „ciągnie”. Przeważnie nowo przybyłego pasażera uderza zaduch. Wierzmy mu, że już najwyższy czas otworzyć okno: przedtem spytajmy współtowarzyszy o pozwolenie. Gdy jednak ktoś uparcie się sprzeciwia, niech wyjdzie na 10 minut na korytarz, a po powrocie na pewno zmieni zdanie. Jeśli boi się przeciągów, niech podczas wietrzenia opuści przedział. Lepiej, gdy jedna osoba nawet zmęczy się staniem niż wszyscy brakiem tlenu. i

Ze względu na innych nie należy również wozić ze sobą lub jadać w przedziale czosnku, cebuli, śledzia, niektórych serów itp. Za to zapach pomarańczy, mandarynki, wody kolońskiej (ale nie silnych perfum) działa odświeżająco.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>