ODWIEDZINY U CHOREGO

Mogą przynieść radość i zdrowie lub być przyczyną pogorszenia. Nawet silniejsze wzruszenie spowodowane obecnością osoby miłej bywa dla chorego szkodliwe. Z drugiej jednak strony obojętność bliskich i osamotnienie również źle oddziaływają na niego.

Tu więc trudno dawać wskazówki. Każdy powinien kierować się osobistym wyczuciem. Jeśli chory leży w domu, lepiej się zapytać, czy i kiedy można go odwiedzić. To obowiązuje ściślej niż przy każdej innej wizycie.

Gdy chcemy zanieść jakieś kwiatki, pamiętajmy, że na prymul- kę niektórzy ludzie bywają szczególnie wrażliwi: dostają wysypki alergicznej. Z różnymi przysmakami też trzeba być ostrożnym. Choremu wiele rzeczy zwykle nie wolno jadać. Ale jeśli jest w okresie rekonwalescencji, mile widziane będą owoce, a nawet czekolada czy inne słodycze.

W szpitalu są zawsze ustalone dni i godziny wizyt. Jeśli przebywa tam ktoś z przyjaciół lub znajomych, nie zapominajmy, by wpaść do niego na pół godzinki. Chorzy tego oczekują. Na sali leży przeważnie kilka osób. Jeśli do innych przychodzą krewni i przyjaciele, sytuacja człowieka, którego nikt nie odwiedza, jest bardzo przykra. Czuje się opuszczony, nikomu niepotrzebny.

Niechże jednak odwiedzający nie robią sobie z odwiedzin chorego towarzyskiego zebrania i niedzielnej rozrywki. Niech pamiętają, że przychodzą do chorego, a nie… dla własnej przyjemności. Wobec chorego przebywającego w szpitalu trzeba być jeszcze bardziej ostrożnym z prezentami. Czasem nawet kwiaty są zakazane.

Na sali szpitalnej nie zachowuj się jak „huragan” lub jak płaczka. Nie siadaj na łóżku chorego, nie trzęś nim, nie bębnij palcami po krawędzi: wiedz, że każdy wstrząs, twoje ciężkie kroki, a nawet rozmowa prowadzona nie przyciszonym głosem mogą być boleśnie odczuwane przez chorego po operacji czy w ogóle w ciężkim stanie.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>