NA PIESZO CZ. II

Wśród młodzieży przyjęła się od pewnego czasu moda chodzenia na sposób „paryski”. Młody człowiek obejmuje dziewczynę, trzymając prawą rękę na jej prawym ramieniu. Ma to być gest opiekuńczy, chroniący dziewczynę przed potrąceniem i wszelkimi niebezpieczeństwami wielkiego miasta. Inna rzecz, że patrząc na hołdujące temu zwyczajowi pary, trudno się jego podstawy domyślić. Toteż uwagi starszych wypowiadane na ten temat nie są zbyt pochlebne.

Jeśli jednak młodzi ludzie umieją chodzić harmonijnie i z wdziękiem, nie tarasując przy tym drogi – nie należy się gorszyć ani wydziwiać. Pamiętajmy, że chodzenie pod rękę też było ongiś nowym, szokującym zwyczajem.

Odprowadzanie do domu. Po zabawie, balu, teatrze pan, według zwyczaju, odprowadza panią do domu. O tej porze wypada iść pod rękę, gdyż w ciemności pani mogłaby się potknąć. Powinien też zawsze poczekać z nią na otwarcie bramy (ale ona płaci dozorcy), po czym pożegnać się i odejść. Jeśli odwozi ją samochodem, wysiada pierwszy i podaje rękę przy wysiadaniu.

Naturalnie, w życiu sprawy te są bardziej uproszczone. Gdy mężczyzna mieszka w innym końcu miasta, wystarczy, jeśli odprowadzi panią do tramwaju lub znajdzie na jej życzenie taksówkę (ona za nią płaci).

Wystawanie wieczorami na ulicach, czułe sceny, szepty itp. po bramach i wszędzie tam, gdzie są tzw, miejsca publiczne, są bardzo niestosowne. Jeśli młoda para nie może się rozstać, niech spa ceruje lub siedzi na ławeczce – w parku, na przystankach. Kulturalny mężczyzna będzie unikał wszystkiego, co mogłoby zaszkodzić dobrej opinii kobiety, a ona, gdy się szanuje, nie dopuszcza do sytuacji, które mogłyby ją kompromitować.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>