NA ODCZYCIE

Wiele reguł dotyczących właściwego zachowania się w teatrze, kinie itd. obowiązuje i w sali odczytowej. A więc nie wolno się spóźniać, a gdy się to przydarzy, wchodzimy na palcach i siadamy cichutko w ostatnich rzędach.

Robienie zamętu przy szukaniu miejsca, głośne i przedwczesne wychodzenie, kaszel, rozmawianie, palenie świadczy o złym wychowaniu. Zabieranie głosu w dyskusji, gdy po odczycie przyjdzie na to pora, jest zawsze mile widziane, tak przez prelegenta, organizatorów, jak i przez słuchaczy. Ale — uwaga! Pamiętaj, że to nie ty jesteś prelegentem i że inni może’ również mają coś do powiedzenia, że twoje gadulstwo może być męczące dla wszystkich. Więc: streszczaj się! Mów tylko o tym, co dotyczy tematu prelekcji i:., nie przyciskaj zbytnio prelegenta do muru, bo – mimo wszystko – i on nie jest wszystkowiedzący.

Na ogół lepiej wstać, gdy się głos zabiera, ale jeśli na odczycie nie ma wiele osób, dyskutanci nieraz mówią siedząc. Tylko na specjalnych zebraniach, konferencjach bardziej uroczystych i licznych, a także z zachowaniem pełnego ceremoniału zebraniowego – nie mówi się ze swojego miejsca, lecz zapisuje do głosu i kolejno, zgodnie z zaproszeniem przewodniczącego zebrania – staje się za pulpitem mówcy i zabiera głos.

Tak podczas odczytów, jak i zebrań nieraz trzeba przemawiać do mikrofonu. Nie znaczy to jednak, aby jak piosenkarze – przytykać mikrofon do ust. Trzeba pamiętać, że nasze ruchy, oddalanie się i przybliżanie do mikrofonu, potrącanie kabla itp. – mogą nie pozostawać bez echa w głośnikach. Słychać każdy przy- dech, każde westchnienie i… każde niepotrzebne: ,,eeee”.

Jeśli dyskutantów zgłasza się wielu, prezydium zwykle ustala (za zgodą wszystkich uczestników) czas zabierania głosu, np. na 5 minut. Tego czasu nie wypada przekraczać! Pomyśl, że w radio, w TV są także audycje 2-minutowe, a ileż treści w tym czasie potrafi się zmieścić. Mów więc krótko, trafnie, a nawet dosadnie, z dowcipem – niż długo, poprawnie, ale nudno.

Po odczycie słuchacze nieraz lubią oblegać prelegenta, gdy już zbiera się do wyjścia. Na ogół prelegenci, a nieraz i organizatorzy odczytów lubią takie „oblężenia”, bo świadczą one o zainteresowaniu słuchaczy, ale… w praktyce to wygląda tak, że i organizatorzy, i prelegent muszą pracować dwa razy dłużej, niż przewidywali. A większość pytań i spraw albo już było omawianych podczas prelekcji, albo można było poruszyć podczas dyskusji.

Przypomnijmy też, że ofiarowywanie kwiatów prelegentowi po odczycie – przez słuchaczy czy organizatorów odczytu – jest gestem bardzo miłym nie tylko dla prelegenta, ale i dla całej atmosfery odczytu. Taki moment dodaje ciepła i uroczystego nastroju tej imprezie.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>