JAKIE KIELISZKI DO CZEGO CZ. II

Nie robi się też przy stole wystawy ze swojej „piwniczki”, ale – zwykle obok pana domu – stoi jedna, najwyżej dwie butelki, z których właśnie się napój rozlewa. Naturalnie, że w tzw. barku można mieć większe zapasy, które zresztą bardzo pięknie i bogato wyglądają, jeśli barek ma tylną ściankę z lustra, a ponadto jest podświetlony.

Wybijanie korka z butelki dłonią – nie należy do elegancji. Od tego jest korkociąg. Jeśli butelka ma srebrny lub złoty kapturek, przecinamy go na rowku kroplowym szyjki: zdejmujemy górną część, pozostawiając dolną, i dopiero wtedy odkorkowujemy ręcznie, a o ile się nie da – korkociągiem. Nalewamy do kieliszka nie dotykając jego brzegu. Trzymamy butelkę poniżej szyjki.

Otwieranie szampana jest wielką sztuką. Osoba wprawna robi to w następujący sposób: końcem serwetki przykrywa korek, który przytrzymuje lewym kciukiem. Prawą ręką usuwa drut, lewą wykręca ostrożnie korek: butelkę trzyma zawsze ukośnie. Przed ostatnim przekręceniem naciska korek na bok, aby utwo- Tzyć maleńką szparkę, przez którą powoli ulotni się część dwutlenku węgla (gazu). Potem wyjmuje korek i nalewa płyn do czarek lub kielichów.

Praktyczna rada: pożądane jest, aby pan domu wypił pierwszy próbny lyk – a nuż wino skwaśniało, zamieniło się w ocet?! Pan domu – owszem, częstuje gości, napełnia im kieliszki, ale pilnie baczy, by nikt nie przebrał miary. Nie namawia się też nikogo uporczywie i nie nalewa „na siłę” – jeśli gość dziękuje. Może ma powody, dla których nie chce pić (np. wielu osobom alkohol fatalnie wpływa na wzrok), namawianie, natrętne wmu- szanie – jest w złym tonie i nieraz zniechęca gościa do bywania w takim domu.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>