JAK CO SIĘ PIJE

Napoje alkoholowe wymagają największego „wtajemniczenia”, by je podawać i pić kulturalnie, elegancko i zgodnie z savoir- -vivrem. Tylko nałogowi alkoholicy i… barbarzyńcy uważają, że pije się po to, aby się upić.

To jfest wielki wstyd dla naszego kraju, że u nas tyle się pije, że zajmujemy czołowe miejsce w statystycznej tabeli spożycia alkoholu na świecie, że mamy tylu alkoholików i barbarzyńców picia, że – po prostu – nie umiemy pić.

Można zjechać pól świata i nie zobaczyć na ulicach tylu pijanych, co u nas. Można być największym przyjacielem młodzieży i nabrać wstrętu do tych młodych i młodocianych ludzi, którzy kryjąc się lub nie – po kątach, po ubikacjach, korytarzykach lub za kioskami na ulicach – piją. zataczają się, bełkocą… upijając się nawet piwem lub tanim winem, bo piją za dużo. Potrafią też zepsuć najlepszą zabawę, najlepszy nastrój na prywatce czy dyskotece.

Chwalenie się swoimi osiągnięciami w piciu – jest ohydne! Cóż za przewrotny snobizm f – wprost głupota – każe to młodym robić! Napoje alkoholowe są po to, by pobudzać lub zaostrzać apetyt, by podnosić smak jedzonych potraw i wprowadzać miły nastrój – swoim aromatem, pięknem podania i wreszcie… działaniem. (Alkoholi cuchnących jak bimber kulturalny człowiek nie pija!)

Aperitif – to właśnie taki charakterystyczny napój pobudzający apetyt. Aperitif podaje się przed-posiłkiem. Zwykle nawet nie w tym pokoju, w którym się będzie jadło obiad czy kolację. Do aperitifu podaje się, choć niekoniecznie, np. słone paluszki, krakersy, biszkopciki serowe itp.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>