IDĄC PIECHOTĄ

Rzecz jasna, że na ulicy jeden idzie wolniej, drugiemu się spieszy. Ale trzeba unikać skrajności. Oblicz tak czas, abyś nie biegł zatłoczonym chodnikiem wpadając na przechodniów. Nie zawadzaj im też wlokąc się krok za krokiem. Słowem – zawsze na nich zważaj. Gdy ktoś jest kaleką, inni oczywiście muszą mieć wzgląd na niego: ustępować mu miejsca, omijać, dopomagać.

Nie wypada również oglądać się na ulicy. A jeśli koniecznie chcemy to uczynić, starajmy się nie przeszkadzać nikomu. Kto ogląda wystawy, powinien iść z prądem i jak najbliżej gmachów, a nie przepychać się w tłumie, potrącając wszystkich wypchaną zakupami siatką lub teczką.

Kobiety z parasolami i eleganci z laskami niechże nie kłują nimi ludzi. Torby, walizy, koszyki trzeba tak nieść, by nie darły pończoch oraz nie brudziły palt i ubrań. Ruchliwymi ulicami nie wolno iść w 3-4 osoby, mniej uczęszczanymi – można w trójkę. Idących naprzeciw wymija się z prawej strony. Ten, kto jest na lewym skrzydle dwójki czy trójki winien się nieco cofnąć, aby zrobić miejsce.

Przechodząc przez jezdnię spogląda się najpierw w lewo (mniej więcej do połowy jezdni), potem zaś w prawo. Przechodzić trzeba szybko, nie zatrzymując się, ale też nie biec w panicznej trwodze.

Wprawdzie zagrażają nam rowerzyści, motocykliści, kierowcy, motorniczowie, lecz oni nie chcieliby nas przejechać. Niestety, ich dobra wola nie wystarczy, jeżeli sami nie będziemy uważać. Przecież większość ludzi to samobójcy – wchodzą uparcie pod kola. Bywają rozmarzeni, głusi i ślepi: nie dostrzegają nic prócz chyba własnych myśli. Inni za nic na świecie nie wstrzymają kroku ani go nie przyspieszą, nonszalancko obarczając całą odpowiedzialnością kierowcę. Niektórzy oglądają się co chwila: a widząc nadjeżdżający samochód biegną do przodu, po czym natychmiast cofają się w przerażeniu i manewr ten powtarzają kilka razy.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>