GOSC PRZYJEZDNY

Zatrzymuje się u nas na kilka dni i nocy. Sprawia więc zwykle nieco kłopotu. Narusza porządek dzienny, trzeba się nim zajmować. Z drugiej strony podejmujący go ludzie nie chcą, aby przychodził późno, a wczesnym rankiem uciekał. Gość przyjezdny zawsze musi nieco czasu zarezerwować dla gospodarzy. Powinien także w jakiś sposób okazać im swą wdzięczność: na przykład przynieść kwiaty pani, słodycze lub zabawki dzieciom. Nie należy też nadużywać gościnności, zatem nie mieszkać długo. Nieładnie jest korzystać uparcie z posiłków. Można nieraz obiad albo kolację zjeść na mieście.

Żegnając gościa wypada wyrazić żal, że odjeżdża, zachęcić do następnych odwiedzin lub obiecać swoje. Posłać pozdrowienia dla reszty rodziny i przyjaciół. Nawet gdyby gość był najbardziej kłopotliwy, uciążliwy, męczący – zachowajmy bohaterską postawę do końca i pożegnajmy go uprzejmie.

Jeśli gość zupełnie zatracił poczucie czasu i mieszkając zbyt długo nie zamierza nas opuścić, trzeba będzie, niestety, dopomóc mu w tym grzecznie. Dopuszczalne są nawet maleńkie oszustwa, gdy już nie ma innej rady. Na przykład mówimy, że chcemy wezwać hydraulika i tylko przez wzgląd na gościa wstrzymujemy się. Hydraulik, zdun czy stolarz proszą o oznaczenie dnia, kiedy mogą przyjść, a więc… nie chcemy ci, mój drogi, przeszkadzać. ale… Zresztą tego rodzaju wykrętów mniej lub więcej prawdziwych zawsze znajdzie się dość. Gruboskórnego człowieka, który i takich aiuzji nie rozumie, lepiej nie wprowadzać w ogóle do swojego domu.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>